„-Cielęcina !? – I to zadnia !”

To mój ulubiony fragment z filmu Romana Załuskiego – Galimatias, czyli kogel-mogel II

W obecnych czasach my ludzie często zwracamy uwagę na to co jemy, czytamy skład na etykietach kupowanych przez nas produktów i naturalne jest , że zależy nam również, żeby nasze cavapoo również odżywiały się prawidłowo. Wróć! To my musimy zadbać o to , żeby dostarczyć im jedzonko zgodnie z ich zapotrzebowaniem zarówno energetycznym jak i odżywczym. Powiedzenie „jesteś tym co jesz” jest nie tylko stare , ale i nieśmiertelne. To co je nasz cavapoo ma wpływ na jego nie tylko zdrowie ( serce, zaburzenia otyłości, choroby przewodu pokarmowego , zaburzenia rozrodu, choroby stawów, układu moczowego , wątroby , a także skórę, wzrok .. ) samopoczucie, kondycję, ale również zachowanie. Np. czekolada działa pobudzająco na nasze dzieci tak na psa mogą mieć wpływ niektóre składniki w jego diecie. Dla psa , który je tylko steki i nie chodzi na regularne spacery nie oczekujmy, że będzie grzecznym kanapowcem a wręcz przeciwnie – będzie fruwał pod sufitem. Jeśli wybierzemy karmę najlepszą na świecie dla cavapoo maratończyka i nie dostarczymy mu odpowiedniej dawki ruchu i aktywności to będzie się odwdzięczał nadmiarem energii w domu lub w ogródku.

Dlatego tak ważne jest podawanie mu dobrze zbilansowanego posiłku. Ja nie jestem dietetykiem, opieram się jedynie na publikacjach (*źródła pod tekstem) i ufam sprawdzonym producentom karm dla zwierząt, bo temat jest trudny. Chciałabym was trochę zmotywować do obserwowania swojego cavapoo , zasypywanie waszego lekarza weterynarii pytaniami , czytaniem dobrych książek po to , żeby mieć zdrowego wesołego psa, który będzie nam wdzięczny za pyszności w misce. Nic nie stoi na przeszkodzie , żebyście sami wybrali najlepsze dla twojego psa możliwości. Jest ich mnóstwo na naszym rynku , ale i przez to wybór jest dość skomplikowany, bo na co zwrócić uwagę? Jak czytać te etykiety ? 

Nie odkryję Ameryki jeżeli napiszę , że pierwszy podział posiłków dotyczy dla kogo są przeznaczone – czyli wiek psa, jego aktywność, stan fizjologiczny. Pokarm stanowi jedyne źródło substancji dzięki którym mogą żyć, rosnąć, rozwijać się i rozmnażać. Jak podaje jedno z moich źródeł pokarm powinien spełnić 6 cech :

– musi zawierać składniki pokarmowe ( węglowodany, białka, tłuszcze oraz wodę)

– musi być zbilansowane

– musi być strawne

– musi dostarczyć odpowiednią ilość energii

– musi być bezpieczne pod względem chemicznym ( nie może zawierać składników szkodliwych )

– musi być smaczny ( inaczej nie będzie pobierany w odpowiedniej ilości ) 

* ciekawostka : pies ma jedynie około 1700 kubków smakowych , a człowiek około 9000. Rozpoznaje pięć smaków : słony, słodki , gorzki, kwaśny i umami – mięsny. Rola smaku nie jest stosunkowo nieduża , bo zjadają pokarm bardzo szybko i nie trzymają go długo w pysku, ale bardzo wyostrzony węch rekompensuje im ten brak ( mają 10 razy więcej komórek węchowych niż człowiek)

Składniki pokarmowe zdrowego jedzenia to nic innego jak odpowiedni bilans między białkiem, tłuszczem i węglowodanami , ale białko białkowi nie równe. W karmie możemy mieć 20% białka z soi albo 18% białka z białego mięsa więc nie możemy jedynie zwracać uwagę na procenty ale również na skład. Dodatkowo jeśli w karmie jest kilka źródeł białka naturalnie trzeba wyciągnąć średnią , ale im więcej , nie oznacza wcale że jego strawność jest wysoka. Soja i zboża dodawane do karm podnoszą wartość procentową białka , ale obniżają jego jakość. Nie uwzględniając strawności białka w ocenie karm można się oszukać, że w takim samym stopniu pokrywają zapotrzebowanie na białko , a w rzeczywistości karma o mniejszej strawności będzie dostarczała mniej tego składnika. Zawartość tłuszczu w takich przypadkach jest zbyt mała, a to że dodamy do karmy trochę oliwy , czy mokrej  karmy  nie rozwiąże problemu z jej trawieniem. O strawności składników pokarmu decyduje jego źródło – i oczywistym faktem jest , że psy trawią lepiej pokarmy pochodzenia zwierzęcego ( nigdy nie były i nie będą wegetarianami), oraz jego przetworzenie – np. rozdrabnianie. Mają na to wpływ również wiek psa, rasa, wielkość, płeć, aktywność i stan fizjologiczny. A dowodem na strawność michy będzie kupka ? Są na to nawet odpowiednie wzory , ale przyznam, że ja takiego badania nie przeprowadzałam.  Ale to właśnie kupa, jej kolor , konsystencja, częstotliwość , zapach mówi nam o tym czy trawienie jest na optymalnym poziomie.

Wracając jeszcze do zawartości procentowej białka , jak go policzyć ? Na etykiecie karmy w puszcze znalazłam  opis , że zawiera 11 % białka i 76 % wilgotności. W składzie nie ma soi ani innych białek oprócz mięsa, więc dobrze . Weźmy ją pod lupę. ☝

Karma zawiera 45% białka w suchej masie (wilgotność:  100% – 76% = 24% suchej masy ) . Dzienna zalecana dawka tej karmy podanej na opakowaniu to 400 g dla 5 kg pieska . Jeśli pomnożymy dzienną porcję x procent suchej masy i przez procent białka, która nas interesuje wychodzi, że na porcję karmy ( 1 puszka ) przypada 43,20 g białka. Bo przecież nasze cavapoo nie lubią procentów , ja też nie ? dlatego po przeliczeniu wiem ile gram powinien dostać mój pies. Karma jest dobrej jakości , ale ja podałabym mu tylko pół porcji.

Na 1 kg wagi dorosłego psa w zdrowej kondycji przypada 4-5 g białka, 1-2 g tłuszczu i 10-15g węglowodanów. Zarówno wysoko lub nisko białkowa dieta powinna być skonsultowana z weterynarzem.

Osobiście wolałabym gotować sama swoim doodlom, bo uważam, że taki posiłek byłby dla nich najzdrowszy i najbardziej bezpieczny, ale przyznaję, że nie lubię gotować nawet dla nas. Mój mąż znalazł kiedyś pulpeciki ugotowane dla Franka i Amber z napisem „dla psów, nie ruszaj” a nie znalazł obiadu dla siebie to się obraził na mnie śmiertelnie , szczególnie , że pulpeciki pachniały zabójczo ?

I tu rada dla facetów: nie żeń się z psiarą !

Uff , matma nigdy nie była moją dobra stroną , a trzeba policzyć jeszcze kaloryczność posiłku. Oczywiście ma na to wpływ wiek , stan fizyczny i aktywność naszego pupila. To czy będzie fruwał pod sufitem jak już pisałam, czy będzie sennym nieaktywnym kanapowcem zależy od kaloryczności i wydatku energetycznego jaki mu zapewnimy. Musimy wiedzieć ile kalorii powinniśmy dziennie mu dostarczyć. Tu też są wzory, ale skorzystam ze ściągi, bo nie są proste dla kogoś kto miał 3 z matmy  ?

Pies dorosły aktywny 5 kg – 421 kcal a 10kg – 710 kcal*

*wartości przybliżone

To czy karma kosztuje mało czy dużo ( choć nie znam dobrych tanich karm) czy wygląda czy pachnie ładnie , to , że nasz pies ją bardzo lubi i mu smakuje nie oznacza , ze dobrze służy twojemu pupilowi. Większość problemów w zachowaniu i zdrowiu wiąże się właśnie z tym co w brzuszku .. i co na trawniku. Zachowania tj. zjadanie swoich odchodów , drapanie, wzdęcia, ilość spożywanej wody konsystencja kupki, zachowania destrukcyjne, wykopywanie i zjadanie korzeni , przeżuwanie trawy, to tylko kilka z powodów dla których powinniśmy bliżej przyjrzeć się tematowi diety. Kontrolowanie masy ciała i kondycji powinny być prowadzone przez nas przez całe życie naszych cavapoo , ponieważ wraz z wiekiem , zmianą stanu zdrowia, warunków środowiskowych czy aktywności fizycznej zmienia się zapotrzebowanie energetyczne, co wymusza korygowanie standardowej dziennej dawki pokarmowej.

Podsumowując, nie znajdziecie tu złotego środka ani nazwy karmy jaką polecam kupić tylko sugeruję kierować się zdrowym rozsądkiem uwzględniając styl życia i zachowanie naszego psa. Patrzcie na etykiety i postarajcie się je dobrze interpretować. Nie słuchacie przypadkowych opinii ludzi , którzy nie znają waszego pieska , a widzą go tylko na kilku zdjęciach na FB i radzą kupować takie czy inne karmy . Każdy ma prawo do swojego zdania i wybrać taką dietę jaką uważa za słuszną dla swojego psa, a jeśli nie jest w stanie zrobić tego samodzielnie to lepiej poradzić się lekarza weterynarii.

My sami powinniśmy zadbać też o swoją dietę , aktywność i rodzinę. Bo o tym zapominamy w tych trudnych czasach. A jak nam będzie brakowało energii to kto pójdzie na spacer z Pusią?  

Źródła :

-„Podstawy żywienia psów i kotów” Michał Ceregrzyn Roman Lechowski Berenika Barszczewska

-„Okiem psa” John Fisher